|
Siberian Husky najwieksze forum rasy husky Siberian Husky forum
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
__Madzia__
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Śro 22:40, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
[quote="Karol"]Ale jak mówiłem...są inne metody...ta jest dla mnie nie halo.[/guote]
tyle ze wszedzie pisza ze to nie sprawia bolu (ale kazdy moze rozne rzeczy pisac..) a ja juz nie wiem co wymyslac zeby bylo lepiej niz jest, zeby nie trzeba bylo unosic glosu itp, ale juz mniejsza z tym
poza tym o zadnych innych metodach nie mowiles (albo przeoczylam)
Karol napisał: | Nie jest przypadkiem tak, że przy umowie zawartej na odległość kupujący ma prawo do zrezygnowania z towaru, bez podania przyczyny w terminie 10 dni? |
wiem ze mozna oddac lub zamienic, ale czy oddadza kase - watpie, trzebaby bylo przeczytac regulamin allegro znajdzie mi sie czas to przeczytam, nawet z ciekawosci
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Karol
Dołączył: 25 Lis 2009
Posty: 673
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z upalnej Syberii Płeć:
|
Wysłany: Śro 23:04, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Tak jak Ci pisałem wcześniej...przekroczenie pewnego progu natężenia dźwięku jest odbierane jako ból...te urządzenie tego robić nie musi...może jedynie emitować częstotliwości "nieprzyjemne". Przeczytaj co pisałem jeszcze raz...po pierwsze praca wspólna (i konsekwentność w działaniach), jeżeli chcesz żeby pies słuchał się innych w podobnej/równej mierze co Ciebie. Jeżeli było zaufanie...a zostało zachwiane, trzeba je odbudować. Warczenie przy jedzeniu - metoda karmienia z ręki, którą Ci podałem. Kiedyś pisałaś o jego niechęci w oddawaniu zabawek...na starcie zaoferuj mu coś ciekawszego/lepszego, np.:smakołyk zamiast tego co aktualnie jest w jego posiadaniu. Możesz również przy nauce wdrażać kluczowe słowo...np.: puść. Zdaję sobie sprawę, że do tego trzeba mount everest'u cierpliwości...ale radość z uzyskanego sukcesu, polepszenia więzi, jest jeszcze większa.
ps: Poczytaj o odstąpieniu od umowy kupna na odległość.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Karol dnia Śro 23:06, 03 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
__Madzia__
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:21, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Karol napisał: | Przeczytaj co pisałem jeszcze raz...po pierwsze praca wspólna (i konsekwentność w działaniach), jeżeli chcesz żeby pies słuchał się innych w podobnej/równej mierze co Ciebie. Jeżeli było zaufanie...a zostało zachwiane, trzeba je odbudować. Warczenie przy jedzeniu - metoda karmienia z ręki, którą Ci podałem. Kiedyś pisałaś o jego niechęci w oddawaniu zabawek...na starcie zaoferuj mu coś ciekawszego/lepszego, np.:smakołyk zamiast tego co aktualnie jest w jego posiadaniu. Możesz również przy nauce wdrażać kluczowe słowo...np.: puść. Zdaję sobie sprawę, że do tego trzeba mount everest'u cierpliwości...ale radość z uzyskanego sukcesu, polepszenia więzi, jest jeszcze większa. |
no Karolku ameryki nie odkryles konsekwencja, smakolyki i co tylko mozna sa zawsze i od poczatku, myslalam ze o jakichs inyych metodach pisales, wczoraj zaczelam karmic z reki - zobaczymy co z tego wyjdzie z czasem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arwilla
Moderator
Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zagłębie ;) Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:48, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Karol dobrze pisze, a ja dodam jeszcze od siebie jedno...
Ważne jest nie tylko to co się robi, ale jak i kiedy...
Czasem wszystko robimy zgodnie z planem a nie działa...bo albo tembr głosu nieodpowiedni, albo reakcja spóźniona o sekundę, albo sytuacja niby odpowiednia, a okazuje się,że nie...
Dlatego tak trudno radzić komuś przez internet...
Ja nie jestem żadnym specjalistą i jedynie własnego psa znam jak własną kieszeń, ale mam sporo znajomych, którzy też znają się na psach, a dziwią się, skąd ja wiem pewne rzeczy... po prostu znam swojego psa...znam jego reakcje, wiem co znaczy każde jego spojrzenie, czy postawa...nie zawsze każdy pies reaguje tak samo, chodź w zasadniczych sytuacjach powinien...
Ciekawi mnie jedno...pisałaś,że pies warczy jak ma kość...i co wtedy robicie?
Bo podstawowym błędem jest "odpuszczenie" psu, na zasadzie, "nie przeszkadzaj mu, niech zje w spokoju"...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Karol
Dołączył: 25 Lis 2009
Posty: 673
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z upalnej Syberii Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:53, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Jak nie chciałaś rad z mojej strony, to wystarczyło napisać. To co pisze wyrocznią nie jest...a jedynie wskazówkami, które sprawdziły się w praktyce. Piszesz, że brak Ci cierpliwości - to ja na to, że jest ona wymagana...tak samo jak konsekwentność działań...czasami trzeba tygodni na zmianę zachowań. Jeżeli dla Ciebie Ameryką są wynalazki - proszę bardzo...dla mnie nie jest to krok wstecz. Można się obyć bez tego. Jak oczekujesz już od kogoś odpowiedzi...to napisz w jaki sposób działałaś wcześniej żeby się nie potrzebnie dublować. Jeżeli Twój pies nie ma dziedzicznej agresji, to zachowanie jakie prezentuje jest dla mnie właśnie brakiem tego...o czym Ty piesz, że jest oczywiste - czyli braku konsekwentności w działaniach i złych metodach wychowawczych. Chyba nie potrzebnie się produkuje...widzę, że wszystko wiesz...lepiej.
ps: Huski do mnie trafił w wieku kilku miesięcy...był wychudzony...niewychowany...miał braki w sierści na szyji (pewnie trzymany na łańcuchu)...podniesienie ręki w jego kierunku wywoływało stany lękowe i agresję...jedzenie z miski pożerał i bronił jej...załatwiał się w domu...chodził po suficie...i milion innych rzeczy, których robić nie powinien. Znaleziony właściciel wypiął się na psa - i całe szcześcię. Może nie potrafi robić salta na zawołanie...ale właśnie ciężką pracą...i mobilizacją reszty rodziny uważam, że został osiągnięty sukces. Pies co najważniejsze - nie boji się mnie...ufa mi...a zdobyć jego zaufanie nie było łatwe...szczególnie, że od szczeniaka nie był nauczony czegokolwiek i środowieko w którym przebywał - nie było dla niego łaskawe.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Karol dnia Czw 11:54, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
__Madzia__
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Czw 14:34, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Arwilla co do kosci - gdy warczy na mnie, mowie "nie" to jest z mojej str oznaka ze ma przestac cos robic, skakac podczas zabawy czy wlasnie warczec, zabieram, daje smakolyk
Karol, gdzie ja napisalam ze nie chcialam rad? dziekuje za rady bo juz nie mam POMYSLOW a nie CIERPLIWOSCI, z calej rodziny tylko ja mam taka cierpliwosc jaka potrzeba miec, jesli urazilam - przepraszam ale wcale o to mi nie chodzilo ze wiem lepiej, po prostu konsekwencja z mojej strony jest od poczatku, stanowczosc tez, nie ma wchodzenia na glowe
jakos tam sobie poradze, za rady dziekuje.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez __Madzia__ dnia Czw 14:36, 04 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arwilla
Moderator
Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zagłębie ;) Płeć:
|
Wysłany: Czw 14:38, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
__Madzia__ napisał: | Arwilla co do kosci - gdy warczy na mnie, mowie "nie" to jest z mojej str oznaka ze ma przestac cos robic, skakac podczas zabawy czy wlasnie warczec, zabieram, daje smakolyk |
Rozumiem,że mówisz nie, zabierasz kość, jeśli dalej warczy i dajesz smakołyk?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
__Madzia__
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Czw 14:41, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Arwilla napisał: | __Madzia__ napisał: | Arwilla co do kosci - gdy warczy na mnie, mowie "nie" to jest z mojej str oznaka ze ma przestac cos robic, skakac podczas zabawy czy wlasnie warczec, zabieram, daje smakolyk |
Rozumiem,że mówisz nie, zabierasz kość, jeśli dalej warczy i dajesz smakołyk? |
niet, czekam az sie uspokoi, co jakis czas powtarzajac "nie", daje smakolyk
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arwilla
Moderator
Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zagłębie ;) Płeć:
|
Wysłany: Czw 14:54, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Ale za co dajesz mu smakołyk? Bo dalej nie rozumiem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
__Madzia__
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:04, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
za oddanie kosci i nie tylko kosci
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arwilla
Moderator
Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zagłębie ;) Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:31, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Więc dajesz psu smakołyk za oddanie kości, jak na Ciebie warczy....
Pies nie rozumuje jak człowiek...on nie wie,że dostał smaczek za oddanie kości...w jego rozumowaniu dostał, bo warczał..więc warczenie jest ok...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
__Madzia__
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:14, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
no wlasnie wiem, ze pies inaczej rozumuje, dlatego napisalam ze daje jak sie uspokoi ale jak to tez "zle" rozumie to co radzisz?
warczy warczy ja mowie "nie" (oczywiscie nie glaszczac go ani nic) ale zblizajac reke do kosci, nadal warczy i co? odchodze? wczesniej pisalas ze wlasnie to jest podst bledem, to jak zachowac sie w takiej syt?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arwilla
Moderator
Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zagłębie ;) Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:33, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Madzia - no i tu jest właśnie pies pogrzebany...najlepiej gdybyś nagrała filmik i wrzuciła na forum...
Ciężko tak doradzić znając problem tylko z opisów...
Spróbuję tak ogólnie...
Przypuszczam,że wyciągasz do niego rękę - dość wolno, bo zapewne się boisz - i mówisz NIE WOLNO...
On i tak warczy, ale pomału zabierasz kość... następnie pies przestaje warczeć - nie ma kości, więc nie warczy i dostaje smaczek...
Nie jestem psim psychologiem, ale moim zdaniem z psiego punktu widzenia wygląda to tak,że pies ma coś, a Ty się z nim drażnisz... On warczy, a potem dostaje smaczek...za dużo tu przeciwstawnych działań...
Jeśli podchodzisz do psa, który ma coś, to rób to pewnie, ale spokojnie...normalnie, a nie pomału...
Jeśli pogłaszczesz go, a on warczy na Ciebie, wtedy zabierasz kość pewnym ruchem, pewnym, ale niezbyt szybkim... mówisz stanowczo - NIE WOLNO! i kość zabierasz. I nie oddajesz przez powiedzmy 3 - 5 minut...
Potem powtarzasz czynność do skutku...
Moim zdaniem w tym wypadku nie potrzeba już smaczków, bo kość jest sama w sobie nagrodą....
Kurde, ciężko tak opisać...łatwiej pokazać... bo być może są jakieś szczegóły, których nie opisałaś, lub zachowanie psa, którego nie rozumiesz, więc nie zwróciłaś uwagi....
Wrzuć film...zobaczymy...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
__Madzia__
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:50, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
ok dzieki, w najblizszym czasie jak bedzie nowa kosc wrzuce filmik z tym sposobem ktory opisalas, stanowczo, spokojnie, ale pytanie - w ciagu tych 3-5 min odchodze sobie z ta koscia czy zostaje przy nim? (moze to tez ma jakies znaczenie)
tylko czy on nie bedzie jeszcze bardziej bronil tego co jego?
bo ogolnie od poczatku kazde nowe cos - strach zabierac - nawet pileczke pogryzl a nie sie bawil.... a wczystko co zle zaczelo sie gdy dostal ucho swini z zoologika
co do bania sie, nie boje sie bo wiem ze psy to wyczuwaja i troszke go znam wiec widze kiedy moze ugryzc
i musze zaczac od rozmowy z rodzina co do zachowania wobec niego..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arwilla
Moderator
Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1451
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zagłębie ;) Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:57, 04 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Zabierasz, odchodzisz i olewasz go...
Musisz mu pokazać,że jego zachowanie Ci nie odpowiada i że tolerowane nie będzie...
Co do smakołyków, to wiesz jak est...im smaczniejsze/ciekawsze/nowsze, tym zacieklej bronione...
Czekam w takim razie na filmik...
Acha - i broń Boże żadnego drażnienia się z psem "dla jaj"...
Na zasadzie "dawaj to...."...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|